Pieniądze dla rolników

pieniadzeW ostatnim felietonie pisałem, że nie podoba mi się nowy trend, w którym rolnicy zarabiają na swoje utrzymanie z podatków, a nie z plonów. To rodzi wiele komplikacji i kontrowersji, jest złe dla gospodarki no i przede wszystkim jest skrajnie niesprawiedliwe wobec reszty społeczeństwa. Nie sądziłem jednak, że dojdzie do sytuacji, w której będziemy plony zbierać, potem wyrzucać, a na końcu zapłacimy za to rolnikom odszkodowania.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której jakaś grupa przedsiębiorców od kilku lat sprzedaje swój towar jednej firmie. To dość częsta praktyka na rynku, bo podwykonawcom zleca się zrobienie określonych rzeczy czy wykonanie jakichś usług. I nagle ta duża firma mówi – wiecie co, my już nie chcemy korzystać z Waszej oferty, bo sami sobie wszystko zrobimy, dziękujemy za współpracę. W tej historii nie ma nic nadzwyczajnego i niestosownego. Ot normalne realia rynkowe, które nikogo nie burzą (choć często są dość brutalne). Jednak gdy dostawcami towarów są rolnicy, nagle wszystkim miękną serca…

Opisana wyżej sytuacja jest dokładnie tym samym co zrobiła Rosja Polsce. Rosjanie zakończyli współpracę z Polską i krajami UE w zakresie sprzedaży żywności. Decyzja dziwna, może i niemądra, ale… najbardziej dziwi cały szum wokół tej sprawy. Każdego dnia tysiące firm zrywa ze sobą współpracę, tak samo jak rosyjskie firmy zerwały ją teraz z polskimi. Dlaczego więc rolnicy mają dostać jakieś odszkodowania? Dlaczego na takie odszkodowanie nie może liczyć sprzedawca obuwia, z którym zagraniczna sieć handlowa zerwała umowę? Dlaczego na odszkodowanie i pomoc nie może liczyć dostawca sprzętu, który nie sprzedał swojego towaru?

Działania wobec rolników są populistyczne i nielogiczne. Jak słyszę, że teraz rząd ma szukać rynków zbytu, to zastanawiam się czy my naprawdę żyjemy w 2014 roku? Wydawało mi się, że mamy gospodarkę wolnorynkową, że towar sprzedaje prywatny podmiot, a nie państwo. A tu nagle się okazało, że PRL jest wiecznie żywy! Może reaktywujmy oficjalnie Centralę Handlu Zagranicznego, która zajmowała się sprzedażą towarów za granicę?

Rolnicy dostaną teraz masę różnych odszkodowań, głównie ze środków europejskich. Oczywiście na takie odszkodowania nie może liczyć np. firma turystyczna, która żyła z wycieczek na Ukrainę czy do Rosji i która ma teraz spadek zamówień na swoje usługi. Ona jak i setki innych firm musi sobie radzić sama. Ale co ciekawsze – okazuje się bowiem, że część żywności która miała być przeznaczona na rynek rosyjski zostanie teraz… zutylizowana. No tak, ktoś zebrał plony, ktoś nie sprzedał swojego towaru, to teraz go wyrzucimy i zapłacimy za to z podatków.

Dlaczego towar będzie zutylizowany? No cóż, powodem jest pewnie to, że towar który zalega powoli psuje się i coś z nim trzeba zrobić. Towar mógłby trafić na rynek, ale to spowodowałoby obniżkę cen żywności, co jest nie na rękę rolnikom. Serce też podpowiada, że te owoce i warzywa można było nawet rozdać w ramach pomocy potrzebującym, albo w placówkach publicznych (np. szpitalach) czy też dla rodzin z dziećmi, no ale po co… Prościej i korzystniej dla nich jest towar wyrzucić, wziąć kasę z UE, a Ty drogi kliencie zapłacisz za towar i w sklepie i w podatkach. No i za utylizację też ktoś zapłaci… Tak, za to też Ty zapłacisz Drogi Podatniku.

Nie chodzi o to, że państwo ma siedzieć i patrzeć jak upadają gospodarstwa rolne w Polsce. Tego nikt przecież nie chce. Chodzi jednak o pewne normy, o elementarne poczucie sprawiedliwości wobec całego społeczeństwa. Wyrzucanie towaru i otrzymywanie za to zapłaty nie mieści się w żadnych sensownych ramach, niezależnie od tego jakie mamy poglądy na gospodarkę.

Posted in Gospodarka and tagged , , .

3 Comments

  1. Zgadzam się z treścią artykułu dotowanie rolnictwa w Polsce i całej UE to jakaś przesada. W Polsce według mnie to świadoma manipulacja polityków którzy boją się spowodować chęć większej migracji ludzi ze wsi do miast (polskich miast nie Londynu) bo to załamie statystyki bezrobocia więc im jest na rękę że miliony siedzą cicho po wioskach. Tak rozumując Polska ciągle będzie krajem ziemniaka i buraka. 25 lat i nie można zreformować KRUSu? Jakby policzyć ile od czasu upadku komuny dopłaciliśmy do KRUSu i ile dopłacimy na zasadzie praw nabytych nawet jak byśmy dzisiaj go zreformowali to jakieś chore pieniądze jakieś miliardy by wyszły ….

    • A najciekawsze jest to, że przecież w Polsce jest powszechna społeczna akceptacja likwidacji KRUSu, a mimo tego od wielu lat ten problem jest nierozwiązany. Ceny żywności rosną z roku na rok, a jakość produktów rolnych (głównie mięs) jest coraz niższa…

  2. Kwoto Wolna.

    Wszystko co napisałeś i napiszesz jest logiczne i pięknie podane.
    Ponieważ jednak jestem umiarkowanym pesymistą to mam kilka pesymistycznych skojarzeń.
    – Archimedes zginął ponoć z rąk rzymskiego żołdaka (legiony niosły demokrację w misji pokojowej na na Sycylii) mówiąc „nie niszcz moich kół”
    – Hypatia zginęła ukamieniowana przez fanatycznych chrześcijan
    – I Bolesław Prus. Faraon. Pamiętasz koniec ? Dwu inteligentnych kopie rowy.
    Mogą bo znają się na geometrii i wiedzą jak wyznaczyć kąt prosty.

    ;)))

    Pisz dalej. Poczytam z prawdziwą przyjemnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.