Tajne głosowanie

tajneW piątek 11 lipca w Sejmie odbywało się dość ważne głosowanie. Posłowie mieli zadecydować o tym, czy kwota wolna zostanie podniesiona. I zadecydowali… o tym, że jednak nic się nie zmieni. Za podwyższeniem kwoty wolnej (czyli obniżką podatku) głosowało jedynie 61 posłów z 460. Cóż, ewidentnie w Polsce nie ma dobrej woli do obniżania i upraszczania podatków. Ale nie tylko to mnie boli. Boli mnie też to, że ten temat był przez media totalnie przemilczany…

Nie chcę tutaj uprawiać demagogii, że było to najważniejsze głosowanie w tej kadencji Sejmu, bo na pewno było kilka ważniejszych spraw w ciągu ostatnich kilku lat. Ale trzeba powiedzieć sobie wprost – na pewno było to jedno z ważniejszych głosowań w tym roku, bo dotyczyło bezpośrednio finansów każdego Polaka. Niestety media o tym pomyśle jak i o samym głosowaniu wolały nie mówić. Tego dnia były według mediów ważniejsze tematy, takie jak:

  • Setna (oczywiście nieudana) próba odwołania kolejnego ministra przez opozycję.
  • Przeszukanie w gabinecie posła.
  • Kto kogo spoliczkował, po co i dlaczego akurat w piątek.
  • Czy politycy którzy odeszli z PiSu wrócą do niego i czy Pan Prezes łaskawie da im kilka miejsc na listach wyborczych.
  • oraz ten, który zajął całą ramówkę stacji informacyjnych – Po co Pan Waldemar Pawlak poprosił o przerwę sejmową, co chciał osiągnąć, z kim toczy wojny, czy będzie rozłam itd.

Nie trzeba być wybitnym analitykiem, by dostrzec że cała uwaga mediów (i tym samym społeczeństwa) skupia się jedynie wokół polityki personalnej, czego najlepszym dowodem jest powyższa wyliczanka. No jasne, bo po co interesować się sprawami gospodarczymi, skoro można sobie pogadać o personaliach? Co tam podatki, co tam kwota wolna, przecież najważniejsze jest pompowanie balonika że jest szansa odwołać ministra, bo może akurat dziś kilka osób zamknie się w toalecie i rząd utraci przypadkiem większość. Przekazy na żywo z Sejmu tego dnia pochłonęły w czołowych stacjach informacyjnych dobre kilka godzin i oczywiście skończyły się tuż przed głosowaniem nad kwotą wolną…

O samym projekcie było cicho także przed głosowaniem. Wiele osób nawet zajmujących się na co dzień ekonomią było zaskoczonych, że w ogóle Sejm się tą sprawą zajmował, bo sami o tym nie wiedzieli. W polskich mediach praktycznie nie ma tygodnia bez debat o tym czy nie warto może powołać jakiejś nowej komisji by zrobić show, ciągle dyskutują że ktoś się łączy/dzieli/kłóci/obraża, od czasu do czasu ktoś chce odwołać jakiegoś ministra i tak ta papka trwa tygodnie, miesiące, lata… Całość oczywiście uzupełniają ckliwe historie ludzi którym dzieje się krzywda, bo nic przecież tak nie podnosi słupków oglądalności jak pokazanie łez, krwi, bólu. Zresztą to nasza jakaś cecha narodowa, że wolimy gorsze wiadomości.

Dlaczego to wygląda tak a nie inaczej? Telewizja Polska (tak, to ta telewizja z misją) ma niezliczoną ilość kanałów. Ktoś jednak podjął się tej próby (pozdrawiam) i je zliczył – według strony internetowej TVP jest to obecnie 13 kanałów + kanały regionalne. 13 kanałów, a żaden o ekonomii. Żaden. Zresztą co ja mówię o kanałach – ja nawet nie znam choćby jednego programu ekonomicznego, który byłby pokazany w głównej stacji TVP w dobrej porze czasowej. Jak to jest, że można zrobić dziesiątki programów publicystycznych dla polityków, a nie można ustawić trzech krzesełek i jednego stołu by zrobić program z ekonomistami? Nie kupuję tekstu, że nikt by się tym nie interesował. Tym kto jest zostanie marszałkiem Sejmu (Pani Nowicka czy Grodzka) normalni ludzie też by się nie interesowali, a jakoś nasze media umiały zrobić z tego show, to i ekonomię potrafiłyby sprzedać. Nie wiem na ile to prawda, ale zachodnie społeczeństwa nawet nie mają pojęcia kto jest u nich jakimś ministrem czy marszałkiem, bo po prostu nikogo to tam nie interesuje. Ich interesują efekty, a nie personalia. Może i w końcu ten trend u nas powstanie?

Posted in Kwota Wolna and tagged , , , .

5 Comments

  1. Bo w tym kraju ważniejsze są gwiazdy na lodzie śpiewające i tańczące niż realne życie. Ale dziwne że tak słabo sami posłowie tą sprawę rozreklamowali bo mogli w mediach coś pisnąć.

  2. TVN też zrezygnował z kanału biznesowego ale przynajmniej kilka programów się im uchowało. A TVP to nie ma co gadać bo tam to same powtórki i seriale i powtórki seriali, trzeba wiecej Mody na sukces.

  3. Artykuł to strzał w dziesiątkę. Idealne uchwycenie tego, że obecna w mediach polityka sprowadza się li tylko do spraw światopoglądowych, zagadnień moralnych i ploteczek. Sprawami poważnymi i ważnymi nikt się nie interesuje … bo i po co? Lepiej pokazać jak Kępa i Szczuka skaczą sobie do gardeł w sprawie modnego ostatnio „gender”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.