Waloryzacja czy reforma?

pieniadzeOstatnio w mediach zrobiło się głośno o kwocie wolnej, a to za sprawą Rzecznika Praw Obywatelskich, który skierował problem wysokości kwoty wolnej do Trybunału Konstytucyjnego. Ten gest sprawił, że po raz pierwszy od kilku lat publicyści zaczęli debatować o kwocie wolnej. Wszystko jednak skupiało się jedynie wokół pytania:  „No to ile powinna ta kwota wynosić?”. I tu popełniamy pierwszy błąd, bo nie tylko o wysokości tej kwoty powinna się toczyć dyskusja…

Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował brak waloryzacji kwoty wolnej na przestrzeni kilku ostatnich lat. W tym czasie kiedy wskaźnik inflacji wyniósł ok. 20% kwota wolna stała w miejscu. No i tu już rodzi się pierwsza moja wątpliwość – czy naprawdę chodzi o to, by tylko zwaloryzować kwotę wolną tak jak zaczęła domagać się tego większość osób? Taka waloryzacja sprawiłaby, że zamiast 3091zł mielibyśmy kwotę wolną na poziomie ok. 3700zł. To by znaczyło, że zapłacilibyśmy skrabówce ok. 100zł rocznie mniej, czyli w naszej kieszeni zostałoby ok. 10zł miesięcznie.

Niektórzy się jednak zorientowali, że sama waloryzacja byłaby słaba i proponują podnieść kwotę wolną do poziomu ok. 6000zł, czyli do wyznaczonego progu ubóstwa. W tym miejscu chcę przypomnieć, że o takiej kwocie Sejm już debatował kilka tygodni temu i projekt podwyższenia kwoty wolnej odrzucił. Zainteresowanych zapraszam tutaj: Kwota Wolna w Sejmie

No to ile powinno być? 10 tysięcy? 20? W Anglii jest przecież 50 tysięcy złotych, to może chociaż połowę tego dajmy w Polsce? A ja powiem tak – tu nie chodzi tylko o to, by kwota wolna była jak najwyższa. Chodzi o to, by miała jak największy sens. Jaki sens ma kwota wolna od podatku np. 6 tysięcy złotych, kiedy mając działalność własną gospodarczą musisz zapłacić dwa razy tyle składek od pracy? Myślicie, że ktoś nagle zechce założyć firmę bo państwo łaskawie podwoiło dramatycznie niską kwotę wolną?

W przytaczanej powyżej Anglii przedsiębiorcy którzy w przeliczeniu zarabiają mniej niż 40 tysięcy złotych muszą płacić raptem 55zł obowiązkowej składki na angielski ZUS. Tam państwo wychodzi z założenia, że dopóki ledwo Ci starczy na utrzymanie siebie i rodziny to nie musisz odejmować sobie od ust by zapłacić podatki. Taki przedsiębiorca zamiast martwić się jak rozliczać te wszystkie podatki skupia się na tym jak zarobić więcej pieniędzy – i dopiero jak będzie zarabiał dużo, to państwo zwróci się do niego z obowiązkiem płacenia podatków. Dlaczego podobnego modelu nie możemy wprowadzić także u nas? Setki tysięcy przedsiębiorców wyemigrowało właśnie na wyspy. Nie uciekli oni do rajów podatkowych, tylko do normalnego kraju w Europie zachodniej.

I tu zmierzam do sedna problemu – kwota wolna powinna dotyczyć nie tylko podatku dochodowego, ale także i innych składek. Niech ta kwota będzie nawet mniejsza od naszych marzeń, ale niech przyniesie konkretne zmiany. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że niższa składka ZUS mogłaby być nie tylko dla firm młodszych niż 2 lata, ale także dla firm które nie przekraczają pewnego poziomu dochodu. To luźny pomysł, chodzi o samą istotę tego problemu. Młodych ludzi odstraszają składki, a nie tylko niska kwota wolna.

Nie może zabraknąć tego końcowego pytania – No to ile powinno być tej kwoty wolnej? Odpowiedź jest bardzo prosta – sensowny pułap kwoty wolnej powinien być taki, by państwo nie zabierało pieniędzy ludziom, którym zaraz potem rozdaje zasiłki czy dodatki. Krótko mówiąc – ktoś kto pracuje nie powinien być ogołocony do tego stopnia by kwalifikował się na np. dodatek mieszkaniowy czy inną pomoc społeczną. Dzisiaj tworzymy jakąś fikcję, gdzie najpierw ludziom zabiera się pieniądze, a potem rozdaje. Niestety zabiera się wszystkim, a rozdaje nielicznym i to często na ślepo.

Posted in Kwota Wolna and tagged , .

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.