Wybory samorządowe

wyboryWpadka PKW z systemem informatycznym to temat numer jeden tego tygodnia. To co się wyprawia z wyborami samorządowymi jest skandalem i kompromitacją administracji publicznej – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Jednak w natłoku medialnych doniesień jest tak dużo chaosu, że postanowiłem pewne rzeczy na temat wyników wyprostować i w pigułce wyjaśnić Wam na czym polega problem z tymi wyborami.

Żeby zwiększyć czytelność artykułu będę pisał w podpunktach, w których omówię osobne wątki tego tematu.

1. Pierwsze miejsce na liście, a wynik PSL

Wielu komentatorów uznało, że dobry wynik PSL jest zasługą ich miejsca na pierwszej stronie karty do głosowania oraz tego że ludzie nie wiedzieli, że na karcie można oddać tylko jeden głos. Niestety nie do końca jest to prawda, więc ustalmy pewne fakty:

Faktycznie wiele osób w wyborach do powiatu czy sejmiku oddało nieważne głosy zaznaczając na karcie kilkanaście krzyżyków (najczęściej po jednym na każdej kartce). Jednak takie głosy skoro są nieważne to nie mogą mieć przecież przełożenia na dobry wynik PSL. Błędnym jest też założenie, że wyborcy PSL wiedzieli jak głosować, a sympatycy innych partii szukając swoich kandydatów zaznaczali krzyżyki na wszystkich listach. I tutaj wielu dziennikarzy i publicystów wprowadza nieświadomie ludzi w błąd mówiąc że pierwsza pozycja dała tej partii przypadkowe głosy od wyborców, którzy nie potrafili wypełnić poprawnie karty do głosowania.

Jednak w tym momencie pojawia się pierwszy problem, na który chyba nikt nie zwrócił uwagi – z tego co zaobserwowałem wydaje się, że niektóre komisje pierwotnie źle weryfikowały nieważne głosy, bowiem kiedy widziały X na liście PSL nie wertowały dalej kartek w tych książeczkach. W ten sposób niektóre komisje przypadkowo zaliczyły nieważne głosy dla PSL. I tu jest wyjaśnienie zagadki dlaczego PSL w jednych okręgach ma bardzo wysoki wynik (w pewnym momencie mówiono nawet że wygrali w 10 województwach!), a w innych okręgach mamy bardzo dużą liczbę głosów nieważnych (nawet po 30-40%). I to tu prawdopodobnie tkwi sedno problemu i rozwiązanie zagadki skąd wzięło się w pewnym momencie 40%-owe poparcie dla PSL.

Początkowo ogłoszony rezultat PSL nie jest więc zasługą ich pozycji na liście, tylko jest prawdopodobnie wynikiem błędnego zliczania nieważnych głosów w niektórych okręgach. To, że tak długo czekamy na ostateczne wyniki związane jest m.in. z ponownym przeliczaniem głosów przez niektóre komisje – dlatego też z dnia na dzień przewaga PSL się zmniejsza (a raczej się normuje), a głosów nieważnych przybywa.

2. Awaria systemu PKW

Awaria systemu PKW nie ma żadnego wpływu na liczenie głosów czy podział mandatów. System ten służy tak naprawdę tylko do zgromadzenia wyników ze wszystkich komisji i do prezentacji wyników na stronie PKW. Głosy tak czy inaczej są już policzone, tylko nie są zgromadzone w jednym miejscu. O ile w gminie czy powiecie łatwo i szybko dodano sobie wyniki z kilku okręgów (często robiły to same sztaby wyborcze i dziennikarze) o tyle trudniej jest się zorganizować i zrobić to w województwach. I to jest cała tajemnica dlaczego nie mamy jeszcze wyników do sejmiku wojewódzkiego, a wiemy kto jest radnym, wójtem, burmistrzem, czy prezydentem.

Nie mniej jednak nie opowiadajmy ludziom, że to jest jakaś wielka matematyka, bo przecież te rzeczy można raz dwa w Excelu wyliczyć. W tym momencie nawala organizacja pracy, bo awaria systemu owszem utrudnia zliczanie głosów, ale w żaden sposób tego nie wyklucza. Wiedząc że jest taka awaria można śmiało było to policzyć ręcznie w bardzo krótkim czasie.

3. Niewiedza wyborców i nieważne głosy

Muszę przyznać, że ilość nieważnych głosów które zostały oddane nieświadomie jest dla mnie porażająca. Okazuje się że jakieś 20-25% wyborców nie potrafi czytać ze zrozumieniem i postawić jednego krzyżyka na karcie do głosowania. W życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby zaznaczać krzyżyki na każdej kartce z tych książeczek. Świadomość społeczna jest naprawdę bardzo niska, tak niska że niektórym ani przez chwilę nie wydało się absurdalnym zaznaczać po 12-15 osób w jednych wyborach…

Powiedzcie mi jak my mamy zmieniać ten kraj skoro tak banalne rzeczy nas przerastają? Wyobraźcie sobie, że te osoby realnie wpływają na to kto nami rządzi, jak wygląda nasza Polska, jak wyglądają nasze miasta itd. To w tych wyborach boli chyba najbardziej.

4. O samej PKW słów kilka…

Prezesi i działacze z PKW, których widujemy od kilku dni to piękny przykład na to w jak absurdalnym państwie żyjemy. Wiecie ile oni zarabiają? Po 15-20 tysięcy złotych miesięcznie. Funkcjonowanie tych ludzi kosztuje nas miliony złotych rocznie, a nie muszę chyba mówić, że ci ludzie nie wytwarzają ani jednej złotówki, która budowałaby Polskę. Co więcej – do wszystkich prac np. informatycznych muszą zatrudniać zewnętrzne firmy, bo sami zarabiając po kilkaset tysięcy złotych rocznie nie potrafią takich rzeczy ogarnąć. W ogóle to jestem ciekaw czy ci ludzie potrafią w ogóle ogarnąć chociażby Worda.

Szczerze? Powiedzcie mi dlaczego na takich stanowiskach nie mogą zasiadać naprawdę wybitne osobistości, które same potrafiłyby stworzyć taki system informatyczny, albo chociażby umiałyby zarządzać i administrować informatyzacją takiego PKW? Ale o czym ja marzę, przecież ci ludzie ledwo czytają te wszystkie wyniki z kartki i co chwilę gubią się na tych wszystkich konferencjach. W ogóle rozbrajające jest to, że siedzi ich tam kilku za jednym stołem – nie wiadomo w sumie nawet po co. Jak to jest, że żyjemy w kraju w którym mamy wspaniałych informatyków, a nie potrafimy ogarnąć tak prostych spraw jak organizacja bazy danych? To samo zresztą tyczy się PKP, które kompromituje się ze sprzedażą biletów w Internecie. Tyle się mówi o powiązaniu nauki z biznesem, a przychodzi co do czego i mamy tak śmieszne problemy.

W normalnym kraju na takich stanowiskach jak te w PKW mielibyśmy ludzi, którzy sami taki system informatyczny potrafiliby stworzyć. Tymczasem żyjemy w kraju, w którym prezesami są ludzie, którzy nawet nie potrafią prawidłowo wybrać zewnętrznej firmy do takich działań. A potem wszyscy dziwią się dlaczego młodzi wykształceni ludzie uciekają z tego kraju.

Posted in Inne and tagged , .

Komentarze

Odpowiedz na „TomAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.